28 marca minęła dekada, odkąd Jana nie ma fizycznie wśród nas. Z tej okazji redakcja „Halo Tu Polsat” przygotowała wyjątkowy reportaż, który pozwala nam raz jeszcze spojrzeć na Jana nie tylko jako na postać publiczną, ale przede wszystkim jako brata, przyjaciela i człowieka o niezwykłej uważności.

W materiale Kamili Ryciak poznajemy Jana, jakiego znali tylko najbliżsi. Magda Sekuła wspomina wspólne dorastanie w jednym pokoju i niezwykłą więź, która mimo upływu lat wcale nie słabnie. Choć od dziecka zmagał się z problemami zdrowotnymi i słabym wzrokiem, Jan nigdy nie pozwalał, by ograniczenia definiowały jego świat. Wręcz przeciwnie – chłonął go z podwójną siłą, od medycyny po historie kryminalne, zawsze zadając trafne pytania.

Lekkość, humor i „małe momenty”

Bliscy i znajomi z czasów seminaryjnych rysują obraz człowieka pełnego lekkości i dystansu. Jan potrafił prowokować, żartować i celnie punktować rzeczywistość, ale pod tą warstwą humoru kryła się głęboka filozofia codzienności. Wierzył, że fundamentem szczęścia są proste chwile: spotkania przy stole i rozmowy, które budują autentyczne relacje.

Spotkanie, które ratuje życie

Najbardziej poruszającym elementem reportażu jest świadectwo Patryka Galewskiego, którego życie zmieniło się właśnie dzięki spotkaniu z Janem.

„Wiem, że gdyby wtedy mówił do mnie inaczej, po prostu bym go ominął. On wszedł w mój świat i dzięki temu mnie uratował” – wspomina Patryk.

To właśnie była największa siła ks. Jana: umiejętność wejścia w świat drugiego człowieka bez oceniania, z pełną akceptacją i miłością.

Zapraszamy do obejrzenia materiału

Choć czasu nie da się cofnąć, to, co Jan po sobie zostawił, wciąż realnie zmienia życie wielu z nas. Zachęcamy Państwa do obejrzenia tego wzruszającego wspomnienia, które przypomina, dlaczego dziedzictwo Fundacji jest tak ważne.

https://halotu.polsat.pl/artykuly-wideo/video-poruszajace-wspomnienia-bliskich-o-ksiedzu-janie-kaczkowskim,nId,23320122