Podpisano List Intencyjny inicjujący konkurs o Nagrodę „Okulary ks. Kaczkowskiego”

Podpisano List Intencyjny inicjujący konkurs o Nagrodę „Okulary ks. Kaczkowskiego”

Okulary ks. kaczkowskiego - list intencyjny

W Domu Gościnnym LukLuk przy ul. Armii Krajowej w Sopocie podpisany został List Intencyjny w sprawie organizacji konkursu o Nagrodę „Okulary ks. Kaczkowskiego”. 14 września w Sopocie odbędzie się uroczysta gala wręczenia nagrody, do 12 sierpnia można zgłaszać kandydatów do nagrody.

List intencyjny, który inicjuje konkurs „Okulary ks. Jana Kaczkowskiego. Nie widzę przeszkód”, jest deklaracją nawiązania współpracy przy organizacji konkursu i Gali Nagrody. List podpisali Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego, Jacek Karnowski, prezydent Sopotu, Hanna Pruchniewska, burmistrz Pucka i Anna Specjał, prezes zarządu Fundacji im. ks. Jana Kaczkowskiego. Na uroczystości obecni byli również Magdalena Sekuła i Filip Kaczkowski, rodzeństwo księdza Jana.

Jak podkreślono w Liście Intencyjnym: „celem nagrody „Okulary ks. Kaczkowskiego” jest wyróżnienie za wrażliwość oraz empatię w podejściu do drugiego człowieka, za odwagę i bezkompromisowość w walce o godność jego życia oraz – w przypadku osób znajdujących się u kresu życia – umierania. Celem konkursu jest także utrzymanie i propagowanie pamięci o ks. Janie Kaczkowskim oraz prezentowanych przez niego wartościach”.

Sygnatariusze Listu Intencyjnego podkreślali niezwykłą, charyzmatyczną osobowość księdza Jana Kaczkowskiego i sens organizowania kolejnych edycji konkursu.

– Dobrze, że konkurs o nagrodę „Okulary ks. Kaczkowskiego” powraca – mówił Jacek Karnowski, prezydent Sopotu. – Byłem pod dużym wrażeniem już przy pierwszej edycji, zorganizowanej przez Fundację. Każda z nominowanych wtedy osób powinna dostać tę nagrodę. Wówczas ten konkurs pokazał jak wielu jest w Polsce ludzi, którzy pomagają innym – dodał prezydent Sopotu.

– Kiedy ks. Jan budował hospicjum w Pucku, spotykał się na początku z niezrozumieniem, ale bardzo szybko przekonał do siebie i tej inicjatywy tamtejszą społeczność, zjednał sobie lokalne samorządy, mnie samego również. W dodatku potrafił włączyć w to dzieło młodzież z problemami. On ich zachęcił, wciągnął do działania – wspominał Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego.

– Ks. Jan niesamowicie pragnął poznania drugiego człowieka. Uwielbiał rozmawiać z ludźmi i dzięki temu docierał do wielu osób, zwłaszcza młodzieży. Widziałam jak młodzież za nim szaleje, jak chce dyskutować. Miał ogromną charyzmę i wielu ludziom pomógł – powiedziała Hanna Pruchniewska, burmistrz Pucka.

– Nagroda „Okulary ks. Jana Kaczkowskiego” powstała z inspiracji Jego życiem. Szukamy osób, które „nie widzą przeszkód”, ale widzą drugiego człowieka i bezinteresownie czynią dobro. Szukamy takich osób, żeby pokazać, że to co robią jest ważne i potrzebne – podkreśliła Anna Specjał, prezes zarządu Fundacji im. ks. Jana Kaczkowskiego.

– Jan na pewno byłby bardzo dumny z tej nagrody, pewnie również trochę zakłopotany, ale bardzo dumny. Bardzo dziękuję za tę wspaniałą inicjatywę – mówiła podczas uroczystości Magdalena Sekuła, siostra ks. Jana Kaczkowskiego.

Konkurs wyróżni społeczników i instytucje aktywnie pracujące na rzecz drugiego człowieka, ludzi bezkompromisowo walczących o równość i godność innych – tak, jak robił to ks. Jan Kaczkowski, którzy nie szukają poklasku, nierzadko pozostają w cieniu. Nagroda „Okulary ks. Jana Kaczkowskiego” przybliży innym ich wartościową, lecz często niedostrzeganą pracę.

Kandydatów do nagrody można zgłaszać poprzez formularz dostępny na stronie www.fundacjakaczkowskiego.org/nagroda do 12 sierpnia br. Następnie ogłoszonych zostanie 10 nominacji, spośród których finalistę wybierze Kapituła Konkursu. Laureata poznamy 14 września br. w Sopocie na uroczystej gali, której towarzyszyć będzie premiera filmu „Johnny”, opowiadającego o życiu ks. Jana Kaczkowskiego. Zwycięzca otrzyma statuetkę oraz nagrodę pieniężną w wysokości 20 tys. zł, ufundowaną przez Miasto Sopot, Miasto Puck oraz Marszałka Województwa Pomorskiego.

Organizatorami II edycji konkursu o Nagrodę „Okulary ks. Kaczkowskiego” są: Fundacja im. ks. Jana Kaczkowskiego, Miasto Sopot, Marszałek Województwa Pomorskiego. Współorganizator: Miasto Puck.

 

Od lewej: Filip Kaczkowski – brat ks. Jana, Mieczysław Stuk – marszałek województwa pomorskiego, Hanna Pruchniewska – burmistrz Pucka, Magdalena Sekuła – siostra ks. Jana, Anna Specjał – prezes zarządu Fundacji im. ks. Jana Kaczkowskiego, Jacek Karnowski – Prezydent Sopotu

 

Mieczysław Struk - Marszałek Województwa Pomorskiego podpisuje List Intencyjny

Mieczysław Struk – Marszałek Województwa Pomorskiego w trakcie podpisywanie Listu Intencyjnego

 

Anna Specjał, prezes zarządu fundacji im. ks. jana Kaczkowskiego

Anna Specjał, prezes zarządu fundacji, w trakcie podpisywania Listu Intencyjnego

30. Finał WOŚP “Przejrzyj na oczy!” – przypominamy słowa ks. Jana

30. Finał WOŚP “Przejrzyj na oczy!” – przypominamy słowa ks. Jana

30 stycznia 2022 r., w dniu 30. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przypominamy słowa ks. Jana Kaczkowskiego.

Niezwykle ważne i przewrotne. Ks. Jan występuje z serduszkiem WOŚP na tle kominka – dlaczego? Odpowiedź znajdziecie w filmiku poniżej:

 

 

“Chciałem się pochwalić serduszkiem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Specjalnie występuję na tle płonącego kominka, który ma uosabiać piekło. Bo już widzę rzesze nadgorliwych katolików, którzy mnie w tym piekle razem z Jurkiem Owsiakiem umieszczają. W takim towarzystwie bardzo chętnie bym się tam znalazł.

Zwłaszcza, że chciałbym zacytować arcybiskupa Życińskiego, który na jurkowe “RÓBTA, CO CHCETA” powiedział “KOCHAJTA I RÓBTA, CO CHCETA“, cytując notabene świętego Augustyna.

Tak naprawdę, nie rozumiem czasami takiej zgryźliwości katolików, którzy uważają, że tylko my mamy monopol na dobro. Skoro dobro dzieje się gdzie indziej, to dlaczego syczeć jadem z ambony i przeganiać z kościoła te rzesze wolontariuszy, którzy zbierają z otwartym i dobrym sercem na innych.

Ja jestem dumny, że mogę do tego dzieła dołączyć. Do czego Państwa także oczywiście zachęcam”.

 

Jesteśmy przekonani, że jako osoba od urodzenia dotknięta niedowidzeniem, w tym roku ks. Jan Kaczkowski także z całego serca wspierałby działania WOŚP.