Czym jest hejt i jak go rozpoznać?

Czym jest hejt i jak go rozpoznać?

W erze internetu i mediów społecznościowych coraz częściej słyszymy o zjawisku hejtu. Choć słowo to na dobre zagościło w naszym języku, nie wszyscy potrafią jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie: co to jest hejt? Czym różni się od konstruktywnej krytyki i jak rozpoznać go w codziennym życiu?

Czym jest hejt i jak go rozpoznać?

Definicja hejtu – co to jest hejt?

Hejt to potoczne określenie agresywnych, często obraźliwych i nienawistnych wypowiedzi, które mają na celu zranić, ośmieszyć lub zniszczyć drugą osobę. W przeciwieństwie do krytyki, hejt nie zawiera wartościowych uwag ani nie prowadzi do poprawy sytuacji. Jest formą ataku – emocjonalnego, werbalnego lub symbolicznego – którego motywacją często jest frustracja, zazdrość albo chęć dominacji.

Pojęcie to odnosi się zarówno do działań w świecie wirtualnym, jak i rzeczywistym. Hejt może przybierać formę komentarzy w internecie, memów, wpisów na forach, ale również zachowań w pracy, szkole czy nawet w rodzinie. W każdej z tych przestrzeni pozostawia bolesne ślady – psychiczne i emocjonalne.

Krytyka a hejt – jak je odróżnić?

Warto zaznaczyć, że nie każda negatywna opinia to hejt. Czasem mylimy pojęcia i traktujemy każdą formę sprzeciwu jako atak. Tymczasem konstruktywna krytyka ma zupełnie inną funkcję – jej celem jest poprawa, wskazanie błędów w sposób rzeczowy, z poszanowaniem drugiego człowieka.

Hejt, w przeciwieństwie do tego, jest nacechowany emocjonalnie i nie proponuje żadnych rozwiązań. Oto kilka różnic:

  • Krytyka: zawiera argumenty, jest spokojna i merytoryczna, odnosi się do faktów, nie do osoby.
  • Hejt: jest pełen agresji, często anonimowy, atakuje człowieka, a nie problem.

Przykład:

  • Krytyka: „Może spróbuj następnym razem inaczej dobrać ubrania, żeby lepiej pasowały do okazji?”
  • Hejt: „W czym ty przyszedłeś? Wyglądasz jak totalny wieśniak, serio wstyd z tobą stać!”

Rozpoznanie różnicy ma ogromne znaczenie – pozwala nam lepiej radzić sobie z sytuacjami trudnymi i nie ulegać emocjom, które generuje hejt.

Przykłady hejtu z życia codziennego i internetu

Hejt może dotknąć każdego – niezależnie od wieku, płci czy miejsca zamieszkania. Co więcej, często pojawia się w najbardziej nieoczekiwanych momentach. Oto kilka typowych przykładów z życia codziennego i świata online:

  1. Hejt w szkole i wśród rówieśników 

    Uczeń, który ubiera się inaczej niż reszta klasy, nosi bardziej oryginalne ubrania albo interesuje się nietypową muzyką, może stać się celem kpin, złośliwych komentarzy czy celowego wykluczania z grupy. Przykładowy hejt:
    – „Serio, w takich butach przyszedłeś? Kto tak w ogóle dziś wygląda?”
    – „Nie siadaj z nami, nikt cię tu nie chce.”

  2. Hejt w mediach społecznościowych
    Zdjęcie z wakacji, nowy telefon czy chwalenie się osiągnięciem – dla niektórych rówieśników staje się powodem do drwin. Pod postami pojawiają się uszczypliwe komentarze:
    – „Tylko się lansujesz, żałosne.”
    – „To nie wakacje, tylko wieś – serio myślisz, że to kogoś obchodzi?”
    – „Z kim ty to zdjęcie wrzucasz? Wyglądacie jak z mema.”
  3. Hejt wobec osób wyróżniających się w grupie 

    W środowisku młodzieżowym hejt często dotyka tych, którzy w jakiś sposób się wyróżniają – np. dobrze się uczą, odnoszą sukcesy sportowe, grają w zespole muzycznym albo są bardziej rozpoznawalni w szkole. Zamiast uznania, spotykają się z zazdrością i agresją słowną:
    – „Myślisz, że jesteś lepszy, bo dostałeś 5?”
    – „Idź się pochwal jeszcze wychowawczyni, może dostaniesz medal.”
    – „Cwaniakujesz, a tak naprawdę nikt cię nie lubi.”

W każdym z tych przypadków chodzi nie o wyrażenie opinii, ale o poniżenie i wzbudzenie poczucia wstydu lub winy. Dlatego tak ważne jest, by rozumieć co to jest hejt i nie bagatelizować jego skutków.

Jak rozpoznać, że mamy do czynienia z hejtem?

Rozpoznanie hejtu bywa trudne, zwłaszcza gdy jest ukryty pod pozorem „żartu” lub „prawa do własnego zdania”. Oto kilka cech, które mogą pomóc w jego identyfikacji:

  • Atak na osobę, a nie na problem: „Jesteś beznadziejny” zamiast „Twoje rozwiązanie nie działa”.
  • Brak konstruktywności: Brak sugestii, jak coś poprawić – tylko negatywna ocena.
  • Wulgaryzmy i przemoc słowna: Obelgi, groźby, wyzwiska.
  • Anonimowość: Często hejt pojawia się ze strony kont bez tożsamości.
  • Powtarzalność: Hejtujące komentarze często są uporczywe i powtarzające się – mogą być formą cyberprzemocy.

Głos z doświadczenia – Patryk Galewski o hejcie

Patryk Galewski z Fundacji im. ks. Jana Kaczkowskiego prowadzący projekt PAKA – Inne Garowanie zauważa:

„Przeraża mnie zarówno to, że hejt staje się codziennością, jak i to, że dzieciaki nie potrafią prawidłowo reagować na takie zachowania. Nie wiedzą, że trzeba zareagować! Musimy to zmienić. Częścią tej zmiany jest powstająca warsztatownia PAKA – miejsce, w którym młodzi ludzie będą mogli gotować, rozmawiać, zauważać innych, uczyć się budowania relacji, ale też reagowania na przemoc. Rozmawiać o hejcie, depresji, trudnościach. Uczyć kompetencji miękkich. Być razem.”

Jego słowa podkreślają, jak ważne jest nie tylko rozpoznanie hejtu, ale też umiejętność reagowania i wspólnego działania w obronie tych, którzy padają jego ofiarą.

Skutki hejtu – dlaczego warto reagować?

Choć nie zawsze jesteśmy w stanie zatrzymać hejt, powinniśmy mieć świadomość jego wpływu. Ofiary hejtu mogą zmagać się z obniżoną samooceną, lękami, depresją, a nawet myślami samobójczymi. Długotrwała ekspozycja może prowadzić do wycofania społecznego i utraty zaufania do ludzi.

Dlatego nie wolno ignorować tego zjawiska. Jeśli jesteś świadkiem – reaguj. Zgłaszaj obraźliwe treści, wspieraj osoby atakowane, rozmawiaj z dziećmi i młodzieżą o tym, co to jest hejt i jak się przed nim bronić.

Podsumowanie

Wiedza o tym, co to jest hejt, jak go rozpoznać i odróżnić od krytyki, to pierwszy krok do przeciwdziałania temu zjawisku. Hejt to nie tylko internetowe komentarze – to realna przemoc słowna, która rani i zostawia ślady. Jego skutki mogą być poważne, dlatego tak ważne jest budowanie świadomości i reagowanie z empatią.

Pamiętajmy: słowa mają moc. Używajmy ich, by wspierać – nie niszczyć.

Fundacja im. ks. Jana Kaczkowskiego na konferencji w Ustce

Fundacja im. ks. Jana Kaczkowskiego na konferencji w Ustce

W dniach 22-23 maja mieliśmy zaszczyt gościć w Ustce na XIII edycji konferencji „Transformatory w Eksploatacji”, organizowanej przez firmę Energo-Complex. 

Podczas wydarzenia Patryk Galewski i chłopaki z PAKI poprowadzili nietypowe, ale niezwykle energetyczne warsztaty kulinarne z przygotowywania jajek poché. „Warsztaty z jajem” były nie tylko kulinarnym doświadczeniem, ale i okazją do rozmowy, budowania relacji i pokazania, jak wygląda realna współpraca NGO z biznesem.

Gotowanie na konferencji stało się pretekstem do rozmów o wartościach, jakie łączą świat organizacji pozarządowych i biznesu: odpowiedzialność, empatia i wspólne tworzenie przestrzeni do rozwoju.

Dziękujemy firmie Energo-Complex za otwartość, wsparcie i wiarę w nasz projekt.

Uhonorowanie ks. Jana Kaczkowskiego podczas Gali „Gdynia bez barier”

Uhonorowanie ks. Jana Kaczkowskiego podczas Gali „Gdynia bez barier”

„Chcieliśmy uhonorować człowieka o ogromnym sercu, odwadze i niezłomnym duchu. Za życie na pełnej petardzie, za to, że był i wciąż pozostaje ponadczasowym wzorem, drogowskazem w relacjach z drugim człowiekiem…”

Dziś, 19 maja, odbyła się uroczysta Gala 25. edycji Konkursu „Gdynia bez barier”. To wydarzenie dedykowane osobom i instytucjom, które swoim działaniem przyczyniają się do budowy miasta otwartego, przyjaznego i dostępnego dla wszystkich mieszkańców.

W gronie nagrodzonych znalazł się również ks. Jan Kaczkowski – postać niezwykle ważna dla wielu, symbol wrażliwości, niezłomności i głębokiego szacunku wobec drugiego człowieka. W jego imieniu medal odebrali rodzice, Helena i Ziuk Kaczkowscy.

Serdecznie dziękujemy za to poruszające wyróżnienie. Jesteśmy głęboko wzruszeni, że pamięć o Księdzu Janie wciąż trwa, a jego postawa i wartości wciąż mają siłę, by inspirować kolejne pokolenia.

 

fot. gdynia.pl

Ponad 500 kilometrów, by być razem – warsztaty PAKA w Raciborzu (sfinansowano w ramach PROO)

Ponad 500 kilometrów, by być razem – warsztaty PAKA w Raciborzu (sfinansowano w ramach PROO)

Ponad pięćset kilometrów drogi, nocna jazda, termos z kawą i silne przekonanie, że ten wysiłek ma sens i realną wartość. Patryk Galewski wraz z wolontariuszem programu PAKA wyruszył w trasę, aby dotrzeć do Raciborza. Celem podróży był Zakład Poprawczy w Raciborzu, w którym od blisko dwóch lat prowadzone są regularne, cykliczne warsztaty.

Takich miejsc na mapie naszych działań jest kilka, jednak każde z nich ma swój własny charakter i wyjątkową historię. Każde z nich jest dla nas równie ważne i traktowane z taką samą uważnością. To przestrzenie spotkania, rozmowy i wspólnego rozwoju, w których budowane są relacje oparte na zaufaniu. W Raciborzu pracujemy z chłopakami, którzy zdecydowali się wejść w proces dalszej pracy nad sobą. To młodzi ludzie, którzy dali się „za-PAKOWAĆ” do programu i świadomie podjęli decyzję o zmianie. Zaufali nam i sobie nawzajem, dając sobie szansę na inny kierunek. Są w drodze, która nie zawsze jest prosta, ale ma jasno określony cel.

Podczas tego spotkania warsztatowego wspólnie przygotowywano ravioli z żeberkami wieprzowymi. W menu pojawił się również burger, który wymagał współpracy i zaangażowania całej grupy. Dopełnieniem posiłku był pieczony ananas z drożdżówką, który zamknął wspólną pracę w kuchni. Jak zawsze jedzenie było jedynie pretekstem do czegoś znacznie ważniejszego. Najistotniejsza była rozmowa, która toczyła się naturalnie podczas wspólnego działania.

Ważna była relacja budowana krok po kroku w atmosferze wzajemnego szacunku. Kluczowe okazało się prawdziwe spotkanie, w którym każdy mógł być uważnie wysłuchany. PAKA to nie tylko warsztaty kulinarne realizowane w konkretnych miejscach. To proces, który rozwija się w czasie i wymaga cierpliwości. Zaczyna się od obecności i gotowości do bycia z drugim człowiekiem. I właśnie w tej obecności tkwi największa wartość tych działań.

Sfinansowano ze środków Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego  w ramach #PROO Ministra do spraw Społeczeństwa Obywatelskiego

Ruszył nabór zgłoszeń do 5. edycji Nagrody Okulary ks. Kaczkowskiego – Nie widzę przeszkód

Ruszył nabór zgłoszeń do 5. edycji Nagrody Okulary ks. Kaczkowskiego – Nie widzę przeszkód

Dostrzeżenie pracy osób, które tak, jak ks. Jan Kaczkowski bezinteresownie pomagają innym i wyróżnienie ich za odwagę i bezkompromisowość w walce o godność i równość drugiego człowieka – to główny cel konkursu o Nagrodę Okulary ks. Kaczkowskiego. Od 6 maja można już zgłaszać kandydatury do 5. edycji nagrody, której wręczenie odbędzie się 24 października podczas uroczystej gali w Sopocie.

Kogo szukamy?

 Konkurs skierowany jest do osób, które z pasją, zaangażowaniem i miłością działają na rzecz innych ludzi. Mogą to być osoby indywidualne, instytucje, organizacje pozarządowe (lub ich przedstawicieli), grupy nieformalne etc. Działania na rzecz innych ludzi odnoszą się do obszarów, w których swoją misję realizował ks. Jan Kaczkowski, a więc związanych z wyrównywaniem szans ludzi wykluczonych, edukacją i promowaniem idei personalistycznego podejścia do drugiego człowieka, promowaniem idei wolontariatu, niesienia pomocy ludziom słabym, dyskryminowanym, bezbronnym, poprawy jakości życia osób chorych, promowanie idei medycyny paliatywnej, podniesienia jakości opieki nad chorymi.

Nagroda „Okulary ks. Kaczkowskiego” to nie tylko wyróżnienie, ale i zobowiązanie – by w świecie pełnym wykluczenia, obojętności i uprzedzeń dostrzegać tych, którzy walczą o dobro drugiego człowieka. I my chcemy ich pokazać światu – mówi Anna Specjał, prezes Fundacji im. ks. Jana Kaczkowskiego. – To są osoby, które działają często po cichu, bez rozgłosu, ale z ogromną siłą i sercem. Dzięki tej nagrodzie ich głos może wybrzmieć szerzej i stać się inspiracją dla innych.

Fundacja im. ks. Jana Kaczkowskiego, Miasto Sopot i Samorząd Województwa Pomorskiego – organizatorzy konkursu – chcą po raz kolejny wyróżnić społeczników oraz instytucje aktywnie pracujące na rzecz drugiego człowieka, bezkompromisowo walczących o równość i godność innych – tak, jak robił to ks. Jan Kaczkowski – „nie widząc przeszkód”. Dzięki nagrodzie po raz kolejny poznamy ich wartościową, lecz często niedostrzeganą pracę.

Jan miał świadomość, że życie niesie ze sobą wyzwania, ale potrafił stawiać im czoła. Jako rodzice i członkowie Kapituły Nagrody odczuwamy ogromną dumę, widząc, że jego postawa i zaangażowanie motywują tak wielu ludzi do działania na rzecz najbardziej potrzebujących – podkreśla Józef Kaczkowski, założyciel Fundacji im. ks. Jana Kaczkowskiego.

Jak zgłosić kandydata lub kandydatkę?

Kandydatów można zgłaszać poprzez formularz dostępny na stronie https://fundacjakaczkowskiego.org/nagroda/ do 30 czerwca 2025 r. Laureata lub laureatkę 5. edycji konkursu o Nagrodę Okulary ks. Kaczkowskiego poznamy na uroczystej Gali, która odbędzie 24 października 2025 r. w Sali PFK Sopot na terenie Opery Leśnej. Zwycięzca lub zwyciężczyni otrzyma statuetkę oraz nagrodę finansową w wysokości 50 tys. zł ufundowaną przez szwajcarską klinikę Bellevue Medical Group.


Więcej informacji: https://fundacjakaczkowskiego.org/nagroda/

 

Dziewiąta rocznica śmierci ks. Jana Kaczkowskiego

Dziewiąta rocznica śmierci ks. Jana Kaczkowskiego

Dziś mija dokładnie 9 lat bez naszego Johnny’ego.

 

28 marca 2026 r. odszedł ks. Jan Kaczkowski – człowiek, który uczył nas uważności i patrzenia na drugiego człowieka sercem.

Brakuje nam jego dystansu do siebie, ciętego języka i poczucia humoru. Brakuje jego odwagi, by mówić prawdę – także tę trudną, niewygodną.

 

W naszej codziennej pracy w Fundacji staramy się widzieć człowieka tak, jak on nas tego uczył – dostrzegać go w cierpieniu, samotności, niepewności. Wierzymy, że kontynuując jego misję, pomagamy tym, którzy czują się wykluczeni i niewidziani. Tym, którzy dostali „strzały od życia”. Każdego dnia staramy się powtarzać, jak ważne jest to, abyśmy żyli uważniej, mądrzej, bardziej.

 

Dlatego, w tę rocznicę, pragniemy przypomnieć, że: “Zamiast ciągle na coś czekać – zacznij żyć, właśnie dziś. Jest o wiele później niż Ci się wydaje”.