paź 10, 2026
Wiesław Odrobina, społecznik z Sopotu i lider Stowarzyszenia Pomocy Osobom Niepełnosprawnym SPON został laureatem VI edycji konkursu o Nagrodę „Okulary ks. Kaczkowskiego”. Statuetkę i tytuł OKOcelebryty roku 2026 odebrał Piotrek Hancke „Łatwogang”. Wyróżnienia wręczono na uroczystej gali, która odbyła się 9 października 2026 r. w sali Słonecznej Mamuszki 14.

Motywem przewodnim VI edycji konkursu i nagrody „Okulary ks. Kaczkowskiego. Nie widzę przeszkód” były słowa ks. Jana: „Jesteśmy sobie nawzajem potrzebni do szczęścia”. Konkurs ma na celu wyróżnienie społeczników oraz instytucji aktywnie pracujących na rzecz innych, bezkompromisowo walczących o ich równość i godność – tak, jak robił to ks. Jan Kaczkowski. Osoby te nie szukają poklasku, nierzadko pozostają w cieniu. Dzięki konkursowi poznajemy ich wartościową, lecz często niedostrzeganą pracę.
– Okulary ks. Jana pozwalają zawsze, w każdej sytuacji widzieć człowieka – niezależnie od tego, w jakim stanie się ten człowiek znajduje, niezależnie od tego kim i skąd jest. Tak to widział ks. Jan, a jego postulat na co dzień realizują nominowani i laureaci tej nagrody – w każdej sytuacji dostrzegają człowieka i robią wszystko, by ten człowiek był szczęśliwy. Dziękuję i gratuluję – mówiła podczas gali Magdalena Czarzyńska-Jachim, prezydentka Sopotu.
Tegoroczny laureat konkursu „Okulary ks. Jana Kaczkowskiego” został wyłoniony spośród 10 osób i instytucji nominowanych do nagrody, które zostały wybrane przez Kapitułę Konkursową spośród 96 zgłoszeń z całej Polski. Nominowani pomagają osobom z niepełnosprawnościami, dzieciom, seniorom, osobom w spektrum autyzmu, pacjentom onkologicznym, osobom w kryzysie bezdomności, rodzinom przeżywającym żałobę i ludziom u kresu życia. Łączy ich jedno: zauważyli człowieka, który potrzebował drugiego człowieka.
– Okulary są dla nas symbolem sposobu patrzenia na świat, którego uczył Jan. Można patrzeć i nie widzieć. A można zauważyć człowieka, jego samotność, kryzys, potrzebę bliskości i zrobić coś bardzo konkretnego. Historie tegorocznych nominowanych pokazują, że wspólnota nie tworzy się od wielkich deklaracji. Zaczyna się od jednego człowieka, który dostrzega drugiego i nie przechodzi obok – mówiła Małgorzata Regosz-Kaczkowska, prezes Fundacji im. ks. Jana Kaczkowskiego.
Wiesław Odrobina, laureat VI edycji nagrody, to społecznik z Sopotu i lider Stowarzyszenia Pomocy Osobom Niepełnosprawnym SPON. Od ponad 35 lat, mimo własnej wady wzroku, bezkompromisowo przełamuje bariery i niesie wsparcie innym. Z jego inicjatywy powstały m.in. wiejskie filie stowarzyszenia, bezpłatna wypożyczalnia sprzętu rehabilitacyjnego oraz miejskie udogodnienia dla osób niedowidzących w Sopocie. Jego wieloletnia działalność integruje środowisko i udowadnia, że prawdziwą przeszkodą nie jest brak wzroku, lecz obojętność na potrzeby drugiego człowieka.
Oprócz statuetki laureat „Okularów ks. Kaczkowskiego” otrzymał również nagrodę finansową w wysokości 50 tys. złotych, ufundowaną przez szwajcarską klinikę Bellevue Medical Group.
– Bliskość, mówił ksiądz Jan, jest mięśniem. Nasz laureat ćwiczył go przez dziesięciolecia: organizując wyjazdy rehabilitacyjne, szukając sposobów na poprawę codzienności, pozostając przy ludziach również wtedy, gdy ta pomoc wymagała pokładów czasu, cierpliwości i kolejnej próby. Nie zakładał, że już wie, czego potrzebuje drugi człowiek. Pytał, sprawdzał, szukał rozwiązania. Z tej uważności wzięły się rzeczy bardzo konkretne. Bezpłatna wypożyczalnia sprzętu, działająca przez blisko dwadzieścia lat. Wózki, chodziki, podnośniki i łóżka, które wracały do ludzi, którym były potrzebne. Dźwiękowe sygnały na przejściach, o które trzeba było się upomnieć, bo bezpieczeństwo nie powinno zależeć od tego, czy ktoś widzi światła. On nie widział świateł. Widział problem do rozwiązania – mówił w laudacji dla Wiesława Odrobiny prof. Adam Czapliński z Bellevue Medical Group.
OKOcelebryta dla Łatwoganga
Jak co roku Gala była także okazją do wręczenia statuetki i tytułu OKOcelebryty. To nagroda będąca wyrazem uznania dla osób publicznych, które niosą pomoc innym, korzystając z własnej popularności. Wyróżnienie przyznawane przez Fundację im. ks. Jana Kaczkowskiego przypadło w tym roku Piotrkowi Hancke, którego znamy pod pseudonimem „Łatwogang”.
– Piotrek wyrósł w świecie, w którym zasięgi są walutą. Można je zdobywać i pomnażać. Piotrek umiał i chciał zrobić z nich kapitał. I skierował je ku dzieciom, które mierzą się z chorobą. Ku ich rodzinom i tym, którzy każdego dnia potrzebują mieć świadomość, że nie są sami. Dziewięć dni transmisji na Youtubie. Ponad 251 milionów złotych zebranych podczas samego streamu. Tak rodzi się dobro: nie z pewności, że wszystko się uda, ale z gotowości, żeby zrobić wszystko, co się da – uzasadniała przyznanie tytułu, w laudacji na cześć laureata, Anna Specjał, członkini Zarządu Fundacji im. ks. Jana Kaczkowskiego.
Gala była także okazją do pokazania, co dzieje się dziś z dziedzictwem ks. Jana Kaczkowskiego. Fundacja zebrała jego słowa, rozmowy i sposób myślenia o relacjach w Filozofię Bycia Człowiekiem, którą przekłada na język współczesnych młodych ludzi. W Sopocie działa Akademia Kaczkowskiego, w której młodzież rozmawia o wartościach, relacjach, różnicach, hejcie i wykluczeniu, kryzysach, budowaniu wspólnot. W pierwszym roku działania Akademii w lekcjach i Kursie Bycia Człowiekiem uczestniczyło już ponad 2000 młodych osób. Fundacja wychodzi z założenia, że kompetencji relacyjnych trzeba się uczyć tak samo jak matematyki czy języka obcego i trzeba je ćwiczyć w codziennym życiu.
Podczas gali Fundacja zaprosiła również uczestników do Wyzwania Kaczkowskiego – otwartej dla wszystkich drogi przez dziewięć obszarów Filozofii Bycia Człowiekiem – link >>
Organizatorzy VI edycji konkursu o Nagrodę „Okulary ks. Kaczkowskiego”: Fundacja im. ks. Jana Kaczkowskiego, Miasto Sopot, Miasto Puck, Marszałek Województwa Pomorskiego.
Fundatorem nagrody finansowej w wysokości 50 tys. zł jest Bellevue Medical Group.














paź 5, 2026
Pięć państw, ponad 6 tysięcy kilometrów i 23 dni w drodze. W grudniu Dawid Ogrodnik wraz z pięcioosobową ekipą wyruszy motocyklami przez Afrykę, by wesprzeć Fundację im. ks. Jana Kaczkowskiego i ponieść dalej wartości, które zostawił nam Jan. Z wyprawy powstanie ośmioodcinkowy serial dokumentalny.
O przygotowaniach do wyprawy Dawid Ogrodnik opowiadał w programie „Pytanie na śniadanie” w TVP. To przedsięwzięcie, które łączy podróż, film i działania na rzecz Fundacji. Ale jego cel jest znacznie szerszy niż pokonanie tysięcy kilometrów.

Afryka Kaczkowskiego. Wyprawa, która ma swój cel
Pomysł na wyprawę wyrósł z chęci wsparcia Fundacji im. ks. Jana Kaczkowskiego i pokazania, czym zajmuje się na co dzień. W grudniu ekipa wyruszy w trasę przez pięć państw Afryki. Przez 23 dni uczestnicy będą pokonywać kolejne kilometry, a towarzyszące im kamery zarejestrują tę podróż. Z zebranych materiałów powstanie ośmioodcinkowy serial dokumentalny. Projekt ma nie tylko opowiedzieć historię wyprawy, ale też przybliżyć widzom działalność Fundacji i wartości, które przyświecają jej od początku. To właśnie w tym tkwi sens Afryki Kaczkowskiego: dobro nie kończy się na jednej inicjatywie. Może inspirować kolejne osoby, docierać do nowych miejsc i zachęcać do działania.
Filozofia ks. Jana Kaczkowskiego jedzie dalej
Wyprawa ma również wymiar edukacyjny. Jej twórcy chcą rozwijać ten projekt w kolejnych miesiącach, między innymi poprzez działania Akademii Kaczkowskiego skierowane do młodych ludzi. W centrum znajdą się tematy bliskie filozofii ks. Jana Kaczkowskiego: komunikacja, budowanie relacji, współpraca i umiejętność bycia razem. Chodzi o to, by dawać młodym ludziom konkretne narzędzia, które pomogą im lepiej rozumieć siebie i innych.
Bo Filozofia Bycia Człowiekiem zaczyna się właśnie tutaj. Od uważności na drugą osobę, od rozmowy, od szacunku mimo różnic i od odwagi, by nie przechodzić obojętnie obok drugiego człowieka.
Poznaj filozofię Jana. Dołącz do Wyzwania Kaczkowskiego
Na wyprawę Afryka Kaczkowskiego trzeba jeszcze poczekać, ale z filozofią Jana można spotkać się już dziś. Wyzwanie Kaczkowskiego to zaproszenie do poznawania jego myśli i przekładania ich na codzienne życie. To słowa Jana, fragmenty nagrań, pytania i małe wyzwania, które pomagają zatrzymać się na chwilę i zastanowić, jak chcemy żyć i jak traktujemy ludzi wokół siebie.
Nie trzeba czekać na wielką wyprawę, by zrobić coś dobrego. Czasem wystarczy jedna rozmowa, uważność na kogoś, kogo inni nie zauważają, albo odwaga, by postąpić inaczej.
Dołącz do Wyzwania Kaczkowskiego – https://fundacjakaczkowskiego.org/zyj-na-pelnej/
i sprawdź, co z filozofii ks. Jana możesz zabrać do swojego życia.
Dobro naprawdę może jechać dalej.
Link do całej rozmowy tutaj >>
wrz 29, 2026
Jak być bliżej siebie? Jak rozmawiać, kiedy trudno się porozumieć? Jak zobaczyć w drugim człowieku kogoś więcej niż tylko kolegę z klasy? O tym rozmawiamy i tego wspólnie doświadczamy podczas warsztatów Akademii Kaczkowskiego. A dzięki wsparciu Fundacji ORLEN im. Ignacego Łukasiewicza będziemy mogli spotkać się z kolejnymi grupami młodych ludzi.
Akademia wyrasta z filozofii ks. Jana Kaczkowskiego, który pokazywał, jak wiele może zmienić zwykłe spotkanie, uważność i zainteresowanie drugim człowiekiem. Bez pouczania i gotowych recept. Za to z przestrzenią na rozmowę, zadawanie pytań i sprawdzanie, jak możemy lepiej dogadywać się ze sobą na co dzień.
Relacji można się uczyć. Empatii można doświadczać. Wspólnotę można budować.
Podczas warsztatów rozmawiamy o tym, co młodym ludziom naprawdę bliskie i potrzebne: relacjach, emocjach, hejcie, wykluczeniu, presji grupy, stawianiu granic i rozwiązywaniu konfliktów. Chcemy, żeby młodzież nie tylko wiedziała, czym są empatia czy asertywność, ale też potrafiła z nich korzystać w codziennym życiu.
Dlatego w Akademii nie kończymy na rozmowie. Łączymy warsztaty psychologiczne ze wspólnym gotowaniem. Bo kuchnia i stół to świetne miejsce do budowania relacji. Trzeba podzielić się zadaniami, dogadać, czasem naprawić coś, co nie wyszło, i wspólnie doprowadzić sprawę do końca. A potem usiąść razem do posiłku. Niby zwyczajna rzecz, a potrafi wiele zmienić.
Z naszych doświadczeń wiemy, że nawet osoby, które na co dzień są ze sobą skonfliktowane, potrafią wspólnie przygotować posiłek i znaleźć przestrzeń do bycia razem. To ważny moment. Pokazuje, że można inaczej, a porozumienia i współpracy można się nauczyć.
Młodzi ludzie potrzebują dziś miejsc, w których mogą poczuć się bezpiecznie, zostać wysłuchani i sprawdzić, jak budować dobre relacje. Właśnie takie miejsce chcemy tworzyć w Akademii Kaczkowskiego.
Dofinansowanie Fundacji ORLEN im. Ignacego Łukasiewicza pozwoli nam dotrzeć do kolejnych grup młodzieży i zorganizować warsztaty, podczas których młodzi ludzie będą mogli uczyć się siebie nawzajem, lepiej rozumieć innych i doświadczać tego, jak wiele daje współpraca. To dla nas ważne wsparcie, bo za każdym spotkaniem stoi coś więcej niż kilka godzin zajęć. Jest szansa na nową rozmowę, lepsze zrozumienie i relację, która może zmienić codzienność.
Dziękujemy Fundacji ORLEN im. Ignacego Łukasiewicza za zaufanie i pomoc w rozwijaniu Akademii. Cieszymy się, że możemy wspólnie tworzyć przestrzeń, w której młodzi ludzie uczą się dostrzegać siebie nawzajem.
Bo, jak pokazywał nam Jan, wszystko zaczyna się od człowieka.



wrz 17, 2026
Właśnie dotarło do nas 10 kartonów pełnych nowej odzieży od Fundacji LPP. To nie są tylko ubrania – to dla naszych podopiecznych ogromna pomoc i realny krok w stronę lepszej przyszłości.
Paczki trafią do 25 potrzebujących dzieciaków – młodych ludzi, którzy znajdują się w trudnym momencie życia oraz tych, którzy stawiają swoje pierwsze, samodzielne kroki na wolności. Większość z nich nie ma wsparcia w rodzinie, a komplet nowych rzeczy daje im poczucie godności i ułatwia integrację z rówieśnikami.
Nowe ubrania i buty będą służyć chłopcom na co dzień, ale też w kluczowych momentach – podczas egzaminów czy rozmów o pracę, ułatwiając im start zawodowy. W przekazanej darowiźnie znalazły się m.in. T-shirty, koszule, bluzy, dresy, kurtki oraz bielizna.
Darowizna rzeczowa od Fundacji LPP to ważny element wspierający nasz autorski program reintegracji społecznej Projekt PAKA – „Nikt nie rodzi się zły”. Dzięki temu wsparciu nasi podopieczni, opuszczając zakład, mogą przeznaczyć swoje pierwsze zarobione pieniądze na utrzymanie i opłacenie czynszu, zamiast na podstawowe potrzeby, których nie byliby w stanie sami sfinansować na starcie. Nowa odzież daje im nie tylko poczucie bezpieczeństwa, ale też buduje pewność siebie i poczucie własnej wartości.
Szanując prywatność naszych dzieciaków i dbając o ich bezpieczeństwo, nie publikujemy ich zdjęć z otrzymanymi rzeczami. Na zdjęciu prezentujemy za to naszą fundacyjną ekipę, która odebrała tę wielką przesyłkę – jesteśmy zachwyceni i ogromnie wdzięczni, że możemy przekazać te rzeczy chłopcom, którzy naprawdę bardzo ich potrzebują.

Ogromnie dziękujemy Fundacji LPP. Bo dobro ma sens wtedy, kiedy idzie dalej!
Więcej o działaniach naszego Darczyńcy przeczytacie na stronie: www.lpp.com/fundacja-lpp
sie 27, 2026
Osobista opowieść o miłości i bliskości od 11 września w kinach.
Zaledwie dwa tygodnie dzielą widzów od premiery „Dnia dziecka księdza Jana Kaczkowskiego” – pełnometrażowego dokumentu w reżyserii Artura Wierzbickiego, który już 11 września 2026 roku wejdzie do kin w całej Polsce. Trwający 76 minut obraz to pierwszy tak intymny portret jednego z najbardziej charyzmatycznych duchownych współczesnej Polski – zbudowany z niepublikowanych dotąd archiwaliów, prywatnych nagrań, zdjęć i głosu samego księdza Jana.
Zwiastun filmu można obejrzeć TUTAJ.
Ks. Jan Kaczkowski urodził się 19 lipca 1977 r. w Gdyni. Od najmłodszych lat wyróżniał się wrażliwością i ciekawością świata, a jego dzieciństwo upływało w duchu otwartości i uważności na drugiego człowieka. Przez większość życia mieszkał i uczył się w Sopocie. To właśnie w tym nadmorskim mieście kształtował swoje spojrzenie na życie, pełne ciepła, ale też świadomości jego kruchości i przemijania.

„Dzień dziecka księdza Jana Kaczkowskiego” powstał z setek odnalezionych archiwaliów – materiałów telewizyjnych, radiowych, prywatnych nagrań i fotografii, które po raz pierwszy zostały połączone w jedną, spójną opowieść. Z nich wyłania się Jan Kaczkowski, jakiego rzadko mieliśmy okazję zobaczyć: syn, przyjaciel i kapłan, którego niezwykła wrażliwość rodziła się z bliskości i otwartości na drugiego człowieka. Retrospekcje zostały wzbogacone o animacje wykorzystujące dziecięce rysunki małego Jasia, dzięki czemu wspomnienia zyskują dodatkowy, osobisty wymiar. Istotną rolę odgrywają również przejmujące fotografie Damiana Kramskiego, który dzięki przyjaźni z Janem miał dostęp do wielu intymnych momentów jego życia.
O tym, jak osobistym doświadczeniem stało się powstawanie filmu dla najbliższych ks. Jana, opowiada jego brat Filip Kaczkowski.
– Naszemu ojcu, Ziukowi Kaczkowskiemu, bardzo zależało, aby powstał film dokumentalny o Janie. Chciał, żeby ludzie mogli zobaczyć jego syna z niezwykłym poczuciem humoru i sposobem, w jaki patrzył na drugiego człowieka. Ziuk zdążył obejrzeć film dwa miesiące przed swoim odejściem i zobaczyć, jak bardzo porusza ludzi. Dla mnie jako brata Jana, ten film jest bardzo osobistym doświadczeniem. Zawiera nagrania, których wcześniej nie znałem. Jan żegna się w nich z nami i mówi słowa, których nigdy wcześniej nie słyszeliśmy. Film pokazuje mojego brata takim, jakim go pamiętamy, ale też odpowiada na pytanie: skąd się taki Jan wziął? Jest w nim nasz dom, rodzice, wartości i historia Polski, w której budowaniu tata aktywnie uczestniczył i która była częścią naszego dzieciństwa. Ci, którzy Jana znali, mogą spotkać go jeszcze raz. A ci, którzy znają go z książek, mediów czy filmu „Johnny”, dowiedzą się o nim jeszcze więcej.
Choć dokument dotyka także tych trudnych tematów: choroby i śmierci, nie jest on opowieścią o odchodzeniu. To przede wszystkim historia o miłości do drugiego człowieka, rodziny i Boga oraz o zachowaniu człowieczeństwa nawet wtedy, gdy życie stawia przed nami najtrudniejsze próby.
Za kamerą, scenariuszem i montażem filmu stoi Artur Wierzbicki – operator obrazu i dokumentalista, absolwent Camerimage Film School w Toruniu oraz Szkoły Filmowej w Łodzi, twórca nagradzanych filmów takich jak „Deptak”, „Marzenia wrestlera” czy „Bez kurtyny”.
Produkcja: Wierzba Film.
Koprodukcja: Telewizja Polska, Mazowiecki Instytut Kultury, Mazowiecki i Warszawski Fundusz Filmowy
Współfinansowanie: Polski Instytut Sztuki Filmowej, m.st. Warszawa, województwo mazowieckie
Dystrybucja: TVP Dystrybucja Kinowa.
Więcej szczegółów o filmie oraz treści do pobrania TUTAJ.
sie 27, 2026
W siedzibie Fundacji w Sopocie przy Al. Niepodległości 958, w której działają Projekt PAKA i Akademia Kaczkowskiego, pojawił się nowy szyld. Szukaliśmy nazwy, która będzie ze świata Jana, będzie prosta i łatwo rozpoznawalna, a jednocześnie pomieści wszystko, co robimy: nasze obecne projekty i te, które dopiero powstaną.
Pojawiały się różne pomysły: PETARDA, 19.07, Akademia JOHNNY.
Oraz JOHNNY….
JOHNNY jest nazwą ze świata Jana. Tak mówiły o Nim osoby bliskie i przyjaciele.

„JOHNNY” to tytuł filmu, dzięki któremu postać ks. Jana Kaczkowskiego i historię Jego życia oraz relacji z Patrykiem Galewskim poznały miliony ludzi w Polsce i na świecie. Dla wielu osób był to pierwszy kontakt z Janem i jego spojrzeniem na relacje, godność człowieka, empatię i pomaganie. Film sprawił, że znaczenie naszej fundacji bardzo wzrosło, a wartości Jana docierają do młodego pokolenia. Niech dalej pozostaje kluczem do świata Jana!
Nazwa JOHNNY zawisła również z bardzo ważnego powodu: to spełnienie marzenia Ziuka Kaczkowskiego, taty ks. Jana.
Od kilku lat Ziuk mówił nam, że chciałby aby w Sopocie powstało miejsce o nazwie JOHNNY. Takie, o którym będzie się mówiło po prostu: „Chodźmy do JOHNNEGO”, „U JOHNNEGO jest fajnie”. Miejsce żywe, otwarte, pełne ludzi, rozmów, jedzenia i spotkań. Miejsce pamięci o Janie. W Sopocie, Jego rodzinnym mieście.
Dlatego zmiana nazwy ma dla nas szczególne znaczenie. Trzy miesiące po odejściu Ziuka realizujemy Jego marzenie o utrwalaniu pamięci o Janie.
Nasze miejsce jest przestrzenią realizacji wszystkich projektów. Spotykają się tu i przenikają wszystkie działania Fundacji — Projekt PAKA, Akademia Kaczkowskiego, działania pomocowe, edukacyjne i budowanie społeczności wokół wartości Jana.
Zmienia się nazwa miejsca. Nie zmienia się sens. Nie zmienia się ekipa oraz to, co robimy i komu pomagamy. Nadal będziemy robić to, co najważniejsze: pielęgnować pamięć o ks. Janie Kaczkowskim przez pomaganie tam, gdzie On sam pomagałby dziś, gdyby żył.
Zapraszamy Was do JOHNNEGO!