Kto założy Okulary ks. Kaczkowskiego? Poznaliśmy laureata VI edycji konkursu

Motywem przewodnim VI edycji konkursu i nagrody „Okulary ks. Kaczkowskiego. Nie widzę przeszkód” były słowa ks. Jana: „Jesteśmy sobie nawzajem potrzebni do szczęścia”. Konkurs ma na celu wyróżnienie społeczników oraz instytucji aktywnie pracujących na rzecz innych, bezkompromisowo walczących o ich równość i godność – tak, jak robił to ks. Jan Kaczkowski. Osoby te nie szukają poklasku, nierzadko pozostają w cieniu. Dzięki konkursowi poznajemy ich wartościową, lecz często niedostrzeganą pracę.
– Okulary ks. Jana pozwalają zawsze, w każdej sytuacji widzieć człowieka – niezależnie od tego, w jakim stanie się ten człowiek znajduje, niezależnie od tego kim i skąd jest. Tak to widział ks. Jan, a jego postulat na co dzień realizują nominowani i laureaci tej nagrody – w każdej sytuacji dostrzegają człowieka i robią wszystko, by ten człowiek był szczęśliwy. Dziękuję i gratuluję – mówiła podczas gali Magdalena Czarzyńska-Jachim, prezydentka Sopotu.
Tegoroczny laureat konkursu „Okulary ks. Jana Kaczkowskiego” został wyłoniony spośród 10 osób i instytucji nominowanych do nagrody, które zostały wybrane przez Kapitułę Konkursową spośród 96 zgłoszeń z całej Polski. Nominowani pomagają osobom z niepełnosprawnościami, dzieciom, seniorom, osobom w spektrum autyzmu, pacjentom onkologicznym, osobom w kryzysie bezdomności, rodzinom przeżywającym żałobę i ludziom u kresu życia. Łączy ich jedno: zauważyli człowieka, który potrzebował drugiego człowieka.
– Okulary są dla nas symbolem sposobu patrzenia na świat, którego uczył Jan. Można patrzeć i nie widzieć. A można zauważyć człowieka, jego samotność, kryzys, potrzebę bliskości i zrobić coś bardzo konkretnego. Historie tegorocznych nominowanych pokazują, że wspólnota nie tworzy się od wielkich deklaracji. Zaczyna się od jednego człowieka, który dostrzega drugiego i nie przechodzi obok – mówiła Małgorzata Regosz-Kaczkowska, prezes Fundacji im. ks. Jana Kaczkowskiego.
Wiesław Odrobina, laureat VI edycji nagrody, to społecznik z Sopotu i lider Stowarzyszenia Pomocy Osobom Niepełnosprawnym SPON. Od ponad 35 lat, mimo własnej wady wzroku, bezkompromisowo przełamuje bariery i niesie wsparcie innym. Z jego inicjatywy powstały m.in. wiejskie filie stowarzyszenia, bezpłatna wypożyczalnia sprzętu rehabilitacyjnego oraz miejskie udogodnienia dla osób niedowidzących w Sopocie. Jego wieloletnia działalność integruje środowisko i udowadnia, że prawdziwą przeszkodą nie jest brak wzroku, lecz obojętność na potrzeby drugiego człowieka.
Oprócz statuetki laureat „Okularów ks. Kaczkowskiego” otrzymał również nagrodę finansową w wysokości 50 tys. złotych, ufundowaną przez szwajcarską klinikę Bellevue Medical Group.
– Bliskość, mówił ksiądz Jan, jest mięśniem. Nasz laureat ćwiczył go przez dziesięciolecia: organizując wyjazdy rehabilitacyjne, szukając sposobów na poprawę codzienności, pozostając przy ludziach również wtedy, gdy ta pomoc wymagała pokładów czasu, cierpliwości i kolejnej próby. Nie zakładał, że już wie, czego potrzebuje drugi człowiek. Pytał, sprawdzał, szukał rozwiązania. Z tej uważności wzięły się rzeczy bardzo konkretne. Bezpłatna wypożyczalnia sprzętu, działająca przez blisko dwadzieścia lat. Wózki, chodziki, podnośniki i łóżka, które wracały do ludzi, którym były potrzebne. Dźwiękowe sygnały na przejściach, o które trzeba było się upomnieć, bo bezpieczeństwo nie powinno zależeć od tego, czy ktoś widzi światła. On nie widział świateł. Widział problem do rozwiązania – mówił w laudacji dla Wiesława Odrobiny prof. Adam Czapliński z Bellevue Medical Group.
OKOcelebryta dla Łatwoganga
Jak co roku Gala była także okazją do wręczenia statuetki i tytułu OKOcelebryty. To nagroda będąca wyrazem uznania dla osób publicznych, które niosą pomoc innym, korzystając z własnej popularności. Wyróżnienie przyznawane przez Fundację im. ks. Jana Kaczkowskiego przypadło w tym roku Piotrkowi Hancke, którego znamy pod pseudonimem „Łatwogang”.
– Piotrek wyrósł w świecie, w którym zasięgi są walutą. Można je zdobywać i pomnażać. Piotrek umiał i chciał zrobić z nich kapitał. I skierował je ku dzieciom, które mierzą się z chorobą. Ku ich rodzinom i tym, którzy każdego dnia potrzebują mieć świadomość, że nie są sami. Dziewięć dni transmisji na Youtubie. Ponad 251 milionów złotych zebranych podczas samego streamu. Tak rodzi się dobro: nie z pewności, że wszystko się uda, ale z gotowości, żeby zrobić wszystko, co się da – uzasadniała przyznanie tytułu, w laudacji na cześć laureata, Anna Specjał, członkini Zarządu Fundacji im. ks. Jana Kaczkowskiego.
Gala była także okazją do pokazania, co dzieje się dziś z dziedzictwem ks. Jana Kaczkowskiego. Fundacja zebrała jego słowa, rozmowy i sposób myślenia o relacjach w Filozofię Bycia Człowiekiem, którą przekłada na język współczesnych młodych ludzi. W Sopocie działa Akademia Kaczkowskiego, w której młodzież rozmawia o wartościach, relacjach, różnicach, hejcie i wykluczeniu, kryzysach, budowaniu wspólnot. W pierwszym roku działania Akademii w lekcjach i Kursie Bycia Człowiekiem uczestniczyło już ponad 2000 młodych osób. Fundacja wychodzi z założenia, że kompetencji relacyjnych trzeba się uczyć tak samo jak matematyki czy języka obcego i trzeba je ćwiczyć w codziennym życiu.
Podczas gali Fundacja zaprosiła również uczestników do Wyzwania Kaczkowskiego – otwartej dla wszystkich drogi przez dziewięć obszarów Filozofii Bycia Człowiekiem – link >>
Organizatorzy VI edycji konkursu o Nagrodę „Okulary ks. Kaczkowskiego”: Fundacja im. ks. Jana Kaczkowskiego, Miasto Sopot, Miasto Puck, Marszałek Województwa Pomorskiego.
Fundatorem nagrody finansowej w wysokości 50 tys. zł jest Bellevue Medical Group.














